Uncategorized Czerwiec 17, 2017 admin No comments

Wciągająca zabawa – lesbijski sex telefon z koleżanką

 

Na dworze była przerażająca ciemność; od czasu do czasu powiał leciutki wiatr z południa, wtedy gwiazdy iskrzyły się silniej oraz migotały niespokojnie.
Nie uszła jeszcze dalej jak do dróżki między opłotkami, a już zdawało jej się, iż idzie wieczność całą. Nieskończona droga leżała za nią oraz przed nią – jak gdyby kobieta uwielbiająca sex telefon nigdy już nie miała ujść temu, na co się odważyła w chwili, kiedy wyszła w tę noc-.
Ciemność dokoła stała się jakąś samoistną mocą, przez którą kobieta uwielbiająca sex telefon brnęła naprzód. Droga była śliska i rozorana przez liczne jeżdżące tędy wozy z gnojem, a obecnie tajała pod tchnieniem ciepłego wiatru. Za każdym krokiem musiała się kobieta  na nowo wydzierać nocy oraz zimnej wilgoci czepiającej się jej nóg, pełzającej po całym ciele oraz obciążającej niemiłosiernie jej szaty. Chwilami tuż koło niej spadał z szelestem liść, jakby żywa istota dotykała jej w ciemności, ostrożnie, pewna swej przewagi: „Zawróć, cipko”.
Gdy wyszła na gościniec, chód jej stał się bliższy. Droga była tu porosła trawą, nogi nie grzęzły w błocie. Czuła, iż twarz jej stężała jak kamień, a ciało jest napięte oraz sztywne: każdy krok zbliżał ją nieubłaganie do małego lasku, który musiała przejść. Rosła w niej obezwładniająca pewność: za żadną cenę nie odważy się przejść tego obszaru zupełnej ciemności. Ale nie myślała o powrocie. Ze strachu zatraciła poczucie własnej cielesności, mimo to szła wciąż dalej, Niby we śnie kroczyła po wykrotach, kamieniach oraz wybojach, z nieświadomą ostrożnością, by się tylko nie potknąć, nie dać się wytrącić z miarowego stąpania, nie dać się opanować przerażeniu.
Teraz świerki szumiały coraz to bliżej oraz bliżej; weszła między drzewa, z nieomylną pewnością lunatyczki szła pośród nich. Słyszała najmniejszy szmer, ale nie śmiała podnieść powiek w otaczającej ją czerni. Szum rzeki, głębokie westchnienia w gałęziach, szmer potoku na kamieniach – wszystkiemu szła naprzeciw, przechodziła mimo szła dalej. Naraz w górze na zboczu oderwał się kamyk i stoczył się w dół, jakby się coś żywego tam poruszyło; zimny pot oblał jej ciało, ale nie śmiała przyśpieszyć ani zwolnić kroku.
Kiedy zadzwoniła na  sex telefon  http://boginiesexu.pl/ na którym znalazła fajne lesbijki, oczy jej tak dalece przywykły do ciemności, iż mogła coś niecoś rozeznać. Słabiutkie lśnienie słało się na wstędze rzeki oraz na mokradłach nabrzeżnych. Z ciemności wyłaniały się pola, skupiska zabudowań wyglądały jak zwały ziemi. Niebo nad nią także zdawało się rozjaśniać, czuła to, nie miała jednak odwagi spojrzeć w górę, ku niebosiężnym, czarnym szczytom.